poniedziałek, 5 marca 2018

Zachód i wschód 02-03-2018

Tą sesję obserwacyjną 02-03-2018, potraktuję Jako opowieść fotograficzną, bez zbędnych słów... :)

Jednego wieczoru, fotografowałem zachód Słońca, a godzinę później wschód Księżyca... 
Oto fotorelacja z tego pięknego wieczoru :)


   Zachód Słońca










 Słoneczko zaszło za zachodni horyzont... natomiast ja udałem się w odpowiednie miejsce i rozstawiłem aparat na statywie, w kierunku wschodnim...




Sprzęt gotowy... widok jak na dłoni...


Księżyc wyłaniający się zza wschodniego horyzontu... azymut 99*











Na koniec, wersja kinowa, sesji z Księżycem ;)



                  Mariusz Rudziński

sobota, 3 marca 2018

Księżyc i jego zakamarki... 24-02-2018

Po wczorajszej sesji z Księżcem postanowiłem poświęcić mu nieco więcej czasu i przyjrzeć się nieco bliżej... ;)


Księżyc w projekcji okularowej...

Widoczna oświetlona połowa Księżyca i widoczne "morza" .
Morza Przesileń, Obfitości,Spokoju i Jasności.
Widoczny też łańcuch gór Apeninów i krater Kopernik.

Przyjrzyjmy się nim nieco bliżej...



Północna część Księżyca.
Na pierwszym planie Morze Jasności i łańcuch gór Apeninów.

Teraz nieco bliżej... Krater Platon i okolice... .
Po prawej stronie od Platona widzimy nie zła bliznę ...Zaraz się nią zajmiemy  





Otóż i ona... wielka blizna na Księżycu...

Vallis Alpes (Dolina w Alpach) – dolina na Księżycu dzieląca pasmo Alp. Ciągnie się na długości 166 km od basenu Mare Imbrium w kierunku wschód-północny wschód aż do krawędzi Mare Frigoris. Dolina jest wąska na obu końcach i rozszerza się do maksymalnej szerokości ok. 10 km wzdłuż środkowego odcinka.
Ta dolina najprawdopodobniej jest rowem tektonicznym, który został później zala
ny przez magmę.





Vallis Alpes (Dolina w Alpach) jeszcze "bliżej"


Poniżej Kratery, Kopernik i Eratostenes.

Eratostenes – stosunkowo głęboki księżycowy krater uderzeniowy położony na granicy mórz księżycowych Mare Imbrium i Sinus Aestuum, na zachodnim krańcu gór Montes Apenninus. Krater posiada wyraźnie okrągły pierścień, tarasowo wznoszące się wewnętrzne stoki, położone centralnie szczyty, nierówne wnętrze, a także zewnętrzny wał skalny.


Kopernik (Copernicus) – uderzeniowy krater księżycowy, leżący we wschodniej części Oceanus Procellarum. Krater jest widoczny przez lornetkę, nieco na północny zachód od centrum widocznej z Ziemi półkuli Księżyca.
Wał krateru ma szerokość około 22 kilometrów, wysokość zewnętrzna 1010 metrów, wewnętrzną zaś – 3350 metrów. Średnica dna krateru wynosi około 46 km.



Ostatnie zdjęcie wykonane podczas tej sesji... południowa część tarczy Księżycaz kraterem Tycho na pierwszym planie ...

Tycho, krater uderzeniowy Śednica krateru wynosi 85 km a głębokość 4,46 km.


 
Nasz satelita to doskonały obiekt dla początkujących jak i zaawansowanych fotografów...


                                      Mariusz Rudziński

Sesja obserwacyjna 23-02-2018 Księżyc i Aldebaran

23-02-2018 miało miejsce kolejne zakrycie najjaśniejszej gwizdy w Byku, Aldebarana.
Zakrycie nastąpiło ok godz 18stej, niestety w tym czasie byłem w pracy. 
Kilka zdjęć zdołałem zrobić dopiero po powrocie ok godz 21 wszej.
niestety było już oczywiście po zawodach i Aldebaran dawno już wyszedł zza tarczy Księżyca.


Oba obiekty wciąż dość blisko siebie...


Skoro i tak już musztarda po obiedzie... postanowiłem zrobić kilka zdjęć samemu Księżycowi...
Pierwsza kwadra zawsze jest wdzięcznym obiektem fotografii...

  
 Powyżej Księżyc sfotografowany canonem 350D, 
za obiektyw posłużył teleskop TAL 100RS na montażu EQ3-2.

Kolejne zdjęcie wykonane w projekcji okularowej, aparat cyfrowy Canon A580. Ok 30 klatek stackowane w programie Registax2.
   
Na koniec nie mogłem się powstrzymać aby nie trzasnąć zdjęcia Orionkowi :)... Uuuuuwielbiam... :)

 Krótka ale bardzo sympatyczna sesja z Łysym ;)



                                                       Mariusz Rudziński

Sesja obserwacyjna 20-10-2017 Wielka Galaktyka Andromedy

Sesja odbyła się 20-10-2017, niestety z braku czasu, ciągle ociągałem się z umieszczeniem jej na blogu.
W końcu jest...

Po raz kolejny postanowiłem przymierzyć się do, z pozoru, prostego obiektu jakim jest M31, czyli Wielka Galaktyka Andromedy.
Jak sama nazwa mówi obiekt ten znajdziemy w gwiazdozbiorze Andromedy...



Jasność powierzchniowa galaktyki to 4,5 magnitudo, a więc, przy dobrych warunkach i ciemnym niebie, można dostrzec ją nawet gołym okiem. 
Sam osobiście obserwowałem ją u siebie z podwórka.
Obserwując ją gołym okiem, jawi się jako delikatna mgiełka wśród gwiazd.

Jeśli przyłożymy do oczu nawet niewielką lornetkę, powiększenie np 10x... dostrzeżemy już wyraźny, owalny kształt obiektu.



Przy 20 krotnym powiększeniu, dostrzeżemy nieco więcej, a długo czasowe zdjęcie wykonane aparatem z ogniskową 300mm ( co mniej więcej odpowiada powiększeniu 20x), da nam taki oto efekt.



Jeśli zastosujemy stackowanie kilkunastu klatek uda nam się wyciągnąć nieco więcej szczegółów. Tu na kolejnym moim zdjęciu widzimy już zarys ramion galaktyki a także satelitarną galaktykę M110. Nie będzie widoczna gołym okiem ponieważ jej jasność to 10 magnitudo a to stanowczo za mało dla ludzkiego oka.

Na zdjęciu jednak jest ona doskonale widoczna.
 Jest to karłowata galaktyka eliptyczna znajdująca się w gwiazdozbiorze Andromedy w odległości 2,7 miliona lat świetlnych od Ziemi.

Kolejne zdjęcie wykonane przeze mnie w listopadzie 2015 roku...


Aparat canon 350D , obiektyw Tamron 300mm, na montażu EQ3-2
27 klatek x 100s, iso 1600.


Jeśli podepniemy  Canona 350D pod teleskop TAL 100RS możemy uzyskać nieco lepsze zdjęcia Galaktyki w Andromedzie. 
Tutaj ogniskowa zestawu wynosi juz 1000mm.

Zdjęcie powstało w wyniku stackowania 188 klatek po ok 90s każda, iso 1600


 Teraz jeszcze wyraźniej widać strukturę całej galaktyki. 

Wg Wiki... Galaktyka Andromedy (zwana również Messier 31M31 lub NGC 224
a wcześniej także Wielką Mgławicą w Andromedzie) –

 galaktyka spiralna, leżąca około 2,52 miliona lat



Oto sprzęt obserwacyjno fotograficzny w akcji podczas tej sesji :)


 Oczywiście w internecie można znaleźć masę lepiej wykonanych zdjęć tego obiektu, jednak ani mój sprzęt ani umiejętności nie pozwalają by uzyskać zadowalające mnie efekty.
Są to jednak moje zdjęcia, okupione zarznięciem przy sprzęcie i godzinami przed komputerem przy obróbce zdjęć aby wyciągnąć w z nich jak najwięcej szczegółów, więc cieszą jakby były najlepsze na świecie ;)


                                                    Mariusz Rudziński


niedziela, 5 lutego 2017

Sesja obserwacyjmna 28-01-2017


Kilka dni bezchmurnego nieba nastroiło mnie aby odkurzyć teleskop i w końcu złapać coś ciekawego na zimowym niebie...
A tam skarby Panie... W oczy napiernicza jak wściekła, planeta Wenus! Jej blask prawie oślepia... a będzie jeszcze "gorzej"... tzn lepiej :) Jej blask będzie rósł aż do 18 lutego, kiedy to osiągnie -4,63 mag ! Będzie najjaśniejszym obiektem na niebie po Słońcu i Księżycu. 
Tutaj wraz z Marsem, na zachodnim niebie.



W tej chwili planeta zbliża się do Ziemi. Jej rozmiary kątowe coraz bardziej się zwiększają, aby 21 marca osiągnąć 59'' kątowych. To bardzo dużo jak na planetę oddaloną o wiele milionów kilometrów od Ziemi. Średnia odległość to 108 208 926 km. 
W chwili największego zbliżenia ta odległość będzie dużo mniejsza i wyniesie ok 40 mln km.
Wg Wikipedii "Wenus ma gęstą atmosferę, która składa się głównie z dwutlenku węgla i niewielkiej ilości azotu. Masa atmosfery jest 93 razy większa od ziemskiej" dlatego w przeciwieństwie do Marsa, nie możemy dostrzec żadnych szczegółów na powierzchni planety. 
Z powierzchni Ziemi widzimy fazę Wenus i gęstą warstwę atmosfery... Tak jak na zdjęciach z mojego podwórka...



Tuż obok Wenus, nieśmiało zaznacza swą obecność Mars...
Niepozorna pomarańczowa "gwiazdka"... Choć jeszcze kilka miesięcy temu był królem nieba... :)
  Tu fotografia wykonana z mojego podwórka podczas największego zbliżenia Marsa w czerwcu 2016 roku.

Tutaj ta sama planeta, z tymi samymi parametrami wykonania zdjęcia. czyli Teleskop TAŁ100RS, ogniskowa 1000mm, detektor, Canon A580. Avikowanie w projekcji okularowej okular 8mm plus soczewka Barlowa 3X.



Widać wielką różnicę w wielkości kątowej Marsa, jak i fazę planety... W czerwcu była w pełni, teraz mamy planetę nadgryzioną ;)

Oprócz planet na zachodnim niebie, Na południu mamy króla zimowego nieba Oriona... Zakochany myśliwy,broniący swych oblubienic, 7 sióstr Plejad, przed rozwścieczonym Bykiem. 

Uwielbiam na niego patrzeć... to właśnie od niego zaczęła się moja fascynacja niebem, O mnie...  która przerodziła się w pasję... 



To tylko część konstelacji ale mam zamiar zrobić zdjęcie całego gwiazdozbioru, może wraz z Plejadami i bykiem i opowiedzieć Wam historię zakochańca :).



Tak mnie skubaniec fascynuje, że na ścianie sypialni wykleiłem konstelację małych kółeczek wyciętych z fosforyzujacej tablicy przeciwpożarowej :) I mam Oriona w nocy przez cały rok :)
Oczywiście Orion sam w sobie jest pięknym tworem :), ale gdy przyjrzeć mu się bliżej, kryje w sobie wiele ciekawych obiektów. W mieczu Oriona mamy najjaśniejsza na naszym niebie mgławicę... Wielką Mgławicę Oriona, skatalogowaną w katalogu Messiera jako M42.

Tutaj stack ok 117 klatek po 25sek każda ISO 800.


Na koniec jeszcze sympatyczna koniunkcja Księżyca, Marsa i Wenus wykonana 3 dni później, 01-02-2017




Warto, raz na jakiś czas, spojrzeć w niebo i dostrzec piękno otaczającego nas wszechświata...


                                                   Mariusz Rudziński

niedziela, 4 grudnia 2016

Koniunkcja Księżyca i Wenus 03-12-2016

Dziś 3-12-2016, (czyli wczoraj ;)) zdarzyła się piękna koniunkcja, czyli spotkanie dwóch najjaśniejszych obiektów na naszym nocnym niebie,
Księżyca, 4 dni po nowiu z planetą Wenus która przekroczyła już swoją "pierwszą kwadrę".

Obiekty oddalone były od siebie na niebie o 5* kątowych, jednak w kosmosie dzieliła je odległość ok 0,9 j.a. czyli prawie odległość jak z Ziemi do Słońca

Piękny duet nie dał się nie zauważyć. 
Już dzień wcześniej dostałem sygnał, że coś ciekawego dzieje się na niebie z zapytaniem cóż to za piękna jasna gwiazda czy planeta, tak cudnie prezentuje się z sierpem Księżyca... Oczywiście była to planeta Wenus


                                                                     Para nad lasem

                         I na tle różowego nieba tuz po zachodzie Słońca



                           Zachodzące za las  
                             
                         
                                         Księżyc z bliska      

           

Na dłuższych czasach. Chciałem uzyskać światło popielate ale mleko na niebie nie pozwoliło na uchwycenie szczegółów. To było magiczne spotkanie... każdy kto widział był zapewne zadowolony ;)



                                             Mariusz Rudziński