czwartek, 2 stycznia 2014

Ostatnia noc 2013 roku

Noc  30 na 31 grudnia  to ostatnia, cała noc 2013 roku. W związku z tym że prognozy były dobre, postanowiłem wykorzystać ją do sfotografowania kilku mgławic z gwiazdozbioru Oriona. W szerokim planie zmieściły się NGC 2024 czyli mgławica emisyjna Płomień, mgławica Koński Łeb, M42 czyli Wielka Mgławica Oriona, M43 i NGC1977. 


Sprzęt rozstawiłem ok. godz 20stej. O tej porze z mojego podwórka nie widać jeszcze gwiazdozbioru Oriona, postanowiłem więc poświęcić chwilę gromadzie otwartej m45 czyli Plejadom. Gromada ta znajduje się w gwiazdozbiorze Byka i jest odległa od nas o około 440 lat świetlnych. Ta młoda gromada – mająca około 100 mln lat – jest otoczona piękną, niebieską mgławicą. 
Mój montaż EQ3-2 nie jest niestety przystosowany do prowadzenia teleskopem umożliwiając długo czasowe zdjęcia powyżej 3 minut. Tak więc robiłem zdjęcia ok. 2,5 minutowe, pomimo tak krótkiego czasu ekspozycji ukazała się jednak część mgławicy, szczególnie wokół gwiazdy Merope.


Gdy już Orion wzniósł się ponad drzewa mogłem przystąpić do tego co zaplanowałem, czyli uwiecznienia na jednym zdjęciu kilku wspaniałych obiektów znajdujących się w gwiazdozbiorze Oriona. Za pomocą modyfikowanej lustrzanki Canon 350d i obiektywu Tamron 300mm, wykonałem 70, 3 minutowych zdjęć. Z tego powstało to zdjęcie na którym widać 5 obiektów mgławicowych.

Zaznaczyłem je wszystkie na tym zdjęciu.

Oprócz zdjęcia w szerszym planie wykonałem też, 7 testowych zdjęć samej mgławicy Płomień i mgławicy Koński Łeb. Po złożeniu ich w jedno zdjęcie uzyskałem taki oto obraz tych dwóch wspaniałych obiektów 

Mgławica Płomień (znana również jako NGC 2024) – mgławica emisyjna. Po lewej stronie od jasnej gwiazdy Alnitak, jest oddalona o około 1500 lat świetlnych od Ziemi. Kształtem przypomina rozpalony płomyk.Tutaj na starszym zdjęciu, ale na pewno jeszcze do tego obiektu wrócę.



 
Poniżej Alnitaka, mamy podłużny czerwony pas biegnący w dół.  Trzeba się przyjrzeć, ale po środku tego pasa widać pociemnienie w kształcie głowy konia.
Głowa jest obrócona bokiem ale myślę że to nie problem ;)
 Znana także jako ciemna mgławica,  Barnard 33 wewnątrz IC 434. Jest oddalona od Ziemi  o 1500 lat świetlnych i ma średnicę w przybliżeniu 3,5 roku świetlnego.

Tutaj, wykadrowałem ze zdjęcia samego Konika i podciągnąłem nieco kontrast aby uwydatnić końską głowę.


O mgławicy M42 pisałem już we wcześniejszych postach. Trzeba jednak przypomnieć ze M42 to najjaśniejsza mgławica dyfuzyjna na niebie, widoczna nieuzbrojonym okiem. Przez teleskop przypomina motyla lub nietoperza, to już kwestia wyobraźni :). Tuż nad nią widzimy integralna część m42 czyli mgławicę m43 z centralną gwiazdą NU Orionis. 

Na koniec sesji w Orionie postanowiłem rzucić jeszcze okiem na króla planet Jowisza. Seeing był całkiem przyzwoity wiec nagrałem kilka avików aby z nich uzyskać jakieś ciekawe zdjęcia. Tak powstały te fotki na których widać Jowisza w towarzystwie dwóch księżyców Europy i Io

Oraz sam Jowisz w powiększeniu 375x





Sesję zakończyłem ok 2:11 w nocy w 10 stopniowym mrozie.
Herbatka z dodatkiem tajnego składnika pomogła przetrwać 6 godzin na mrozie :)
Ostatnią noc 2013 roku uważam za bardzo udaną.

                                              Mariusz Rudziński










sobota, 28 grudnia 2013

Wenus i Kometa Lovejoy.


Po dość długiej przerwie w obserwacjach astronomicznych, (a to pogoda, a to brak czasu) , postanowiłem przewietrzyć teleskop.
Tuż po zachodzie Słońca, nad południowozachodnim horyzontem, możemy zobaczyć planetę Wenus. Jej jasność to -4,48mag. Nie sposób jej przegapić;)

W tej chwili planeta znajduję się o 0,29 jednostki astronomicznej od Ziemi.
Jej faza, przypomina fazę Księżyca w 3 dni po nowiu. Wieczorem pięknie błyszczy nad lasem.

Drugim obiektem który wziąłem na cel była kometa C/2013 R1 Lovejoy. Obiekt, możemy zobaczyć po zachodzie Słońca, nisko nad zachodnim horyzontem. Nie miałem zbyt wiele czasu aby ją zlokalizować i sfotografować, ale jednak się udało. Za pomocą lornetki udało się ją zlokalizować ok. godz 18:20. Potem kilka zdjęć testowych za pomocą Canona 350D i obiektywu Tamron 50mm. 

Potem drugi obiektyw, też Tamron, ale już 300mm i kometa została upolowana. W teleskopie słabo widoczny warkocz ale na zdjęciach,  ładnie się uwydatnił.

 Piękna, o  zielonym odcieniu, koma, dodaje urokowi komecie. Kolor zielony może świadczyć o obecności dużych ilości cyjanowodoru.


Jasność komety, 5,5mag, nie pozwala na obserwacje gołym okiem ale już lornetka powinna pokazać delikatną plamkę wśród gwiazd. Szkoda ze kometa ISON rozpadła się w atmosferze Słońca, a miała być najjaśniejszą kometą w tym stuleciu, tak więc kometa C/2013 R1 Lovejoy pojawiła się  jakby na trochę osłodę. Życzę pogodnych nocy obserwacyjnych


                                                                                          Mariusz Rudziński

poniedziałek, 4 listopada 2013

Październikowe Księżyc i Słońce


Jesień nie sprzyja obserwacjom nieba.
Deszcz, zachmurzenie, mgły, nie pozwalają na rejestrację zjawisk ani fotografowanie obiektów.
Mimo wszystko wystawiłem ostatnio Teleskop i wykonałem kilka zdjęć.


Na pierwszy ogień poszedł nasz satelita, który w nocy z 18 na 19-10-2013 został przyćmiony przez półcień Ziemi.
W tym momencie na Księżycu mieliśmy częściowe zaćmienie Słońca. Oczywiście obiektem który zasłania Słońce jest nasza Ziemia. 
Wg programu Starry Night, gdybyśmy znajdowali się wtedy na powierzchni Księżyca, mielibyśmy taki oto widok. 

U nas, na Ziemi nie wyglądało to zbyt widowiskowo… Prawdę mówiąc osobiście nie zaobserwowałem żadnego pociemnienia tarczy Księżyca. Dzieje się tak dlatego, że to nie główny cień Ziemi zasłania tarczę Księżyca a jedynie półcień. 

Mimo wszystko wykonałem kilka zdjęć, po odpowiedniej obróbce uzyskałem zdjęcie Księżyca w pełni, podczas zaćmienia półcieniowego.




Kolejnym obiektem moich ostatnich obserwacji było Słońce, a to za sprawą kilku ciekawych grup plam słonecznych które 27-10-2013 pojawiły się na jego powierzchni. 
Kilka największych grupy uwieczniłem na fotografiach.  
Grupy plam nr 1875, 1877 i 1879

Grupa nr 1875

Grupy 1885, 1883 i 1884

Grupa plam 1885

Telekop Tał 100RS, Canon A580. Zdjęcia wykonane metodą avikowania, potem klatki składane w Registaxsie2.

                                      Mariusz Rudziński


piątek, 16 sierpnia 2013

Nova Del 2013


W środę  14-08-2013 , Japończyk Koichi Itagaki odkrył jasną gwiazdę nową w Delfinie. Jej jasność podczas odkrycia to około 6.5 mag.
Gwiazda otrzymała oznaczenie Nova Del 2013.

Pomimo nazwy Nova, nie oznacza to, że to całkiem nowa gwiazda która nagle rozbłysła na niebie.

Wg Wikipedii:
Mechanizm wybuchu takiej gwiazdy to eksplozja termojądrowa na powierzchni białego karła, czyli gwiazdy która istniała już wcześniej, a jedynie w procesie ewolucji wybuchła z taka siłą ze stała się widoczna dla obserwatora z Ziemi.
Tak więc nazwa tej gwiazdy pochodzi stąd, że z gwiazdy niewidocznej gołym okiem w ciągu krótkiego odcinka czasu staje się gwiazdą łatwo dostrzegalną.
Typowe amplitudy wybuchów mieszczą się pomiędzy 8 a 15 magnitudo. Z wielkością amplitudy wiąże się tempo spadku jasności po wybuchu. Gwiazdy, które znacząco jaśnieją, obniżają swoją jasność w tempie rzędu dni, a które nie jaśnieją tak bardzo – w tempie rzędu miesięcy.

Gdy tylko zdobyłem mapkę tej okolicy nieba z zaznaczoną pozycją Novej, postanowiłem zapolować na niecodzienne zjawisko.

Ostatni taki przypadek gdy wybuchła gwiazda nowa, widoczna gołym okiem, miał miejsce w latach 70 tych. 

Oto dwa zdjęcia wykonane przeze mnie dziś w nocy, z zaznaczoną gwiazdą która ukazała się naszym oczom. 




Tej nocy, 16-08-2013 godz 02:00, oceniłem jej jasność na ok. 5mag. Tak więc gwiazdę widziałem  już gołym okiem. Choć obserwowałem ją też przez lornetkę.
Ciekawe jak bardzo jeszcze pojaśnieje i czy stanie się sensacją następnych dni.
Będę bacznie śledził losy Novej Del 2013.


                                                  Mariusz Rudziński