środa, 5 listopada 2014

Koniunkcja Księżyca z Uranem.


Wczoraj, 04-11-2014 nastąpiła bliska koniunkcja Księżyca z Uranem.
O godz 18:09 Uran(5,73mag) znalazł się  0*21’49” od centrum tarczy Księżyca (ok. 5’ od południowego brzegu tarczy).
W tym samym czasie Księżyc, swoją północną częścią tarczy, o 8’ kątowych minął gwiazdę 96 Piscium (5,71mag).

Udało mi się uwiecznić ten moment na zdjęciu.


 Na dole Uran na górze, 96 Piscium a środkiem defiluje Łysy:).

Nie łatwo było zrobić zdjęcia, ponieważ bardzo jasne światło Księżyca prześwietlało Zdjęcie. Trzeba było trochę pokombinować z czasami i czułością. W końcu Ustawiłem aparat Canon 350D na ISO 800 i czas 1/3s. Na zdjęciu zarejestrowały się wszystkie 3 obiekty.

Nagrałem tez 2 minutowy filmik avi z którego powstało zdjęcie Urana przechodzącego tuż obok południowej części tarczy Księżyca.

Wydaje mi się że widać tarczkę planety

                                           Mariusz Rudziński

niedziela, 26 października 2014

Plama słoneczna AR 2192 26-10-2014


Dzisiejsze Słońce i największa od ponad 10 lat plama słoneczna AR 2192.
Obszar oddziaływania bardzo silnego pola magnetycznego.
Plama widoczna od ponad tygodnia skierowana w kierunku naszej planety. Do tej pory wyemitowała 3 silne rozbłyski klasy X1 i X2, powodując zakłócenia w działaniu urządzeń radiowych.
W rejonach podbiegunowych spowodowały one pojawienie się zórz polarnych.
Plamy widoczne są nawet gołym okiem, wystarczy przysłonić oko filtrem, np. folią do pieczenia ciasta i zobaczymy piękne plamki na powierzchni tarczy Słońca.


Plamy będą widoczne jeszcze przez kilka dni, potem Słońce obróci się do nas w taki sposób że plamy znikną po drugiej stronie jego tarczy. 

Plama AR 2192 w powiększeniu ok 60x

AR 2192 pow 85x

Warto rzucić okiem ( przesłoniętym oczywiście filtrem) na nasze Słonko bo kolejna taka okazja, być może najwcześniej za miesiąc, o ile plamy się utrzymają lub za kolejne 10 lat:)


                                                       Mariusz Rudziński

poniedziałek, 1 września 2014

Kometa C/2014 E2 (Jacques).

Kometa C/2014 E2 (Jacques).

 Odkryta 13 marca 2014 przez Cristovao Jacques, Eduardo Pimentel i João Ribeiro de Barros. Można obserwować ją z Polski po zachodzie Słońca. niestety potrzebna jest choćby lornetka. W chwili, gdy ją obserwowałem, kometa przemierzała gwiazdozbiór Kasjopei. Trzy klatki z kilkunastu zdjęć jakie wykonałem w nocy z 24 na 25 sierpnia. Na zdjęciach załapały się też przelatujące satelity.

Za zielony kolor komety odpowiada wydzielający się z jej jądra cyjanowodór.




poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Noc spadających gwiazd, czyli Perseidy 2014.



Perseidy to najbardziej obfity rój meteorów naszego nieba. Maksimum tego zjawiska przypada na noc z 12 na 13 sierpnia.
Choć w tym roku rój miał być nieco mniej obfity niż zazwyczaj, a do tego jeszcze przeszkadzał Księżyc, i tak warto było stanąć na kilka chwil po zachodzie Słońca i spojrzeć w rozgwieżdżone niebo, może któraś spadająca gwiazdka, spełni marzenie?;). 

Noc była niezbyt ciepła, ale bluza, polar, koc i dało się posiedzieć. 
Niestety, tak jak przewidywano rój w tym roku nie obfitował w jakąś nadzwyczajną ilość meteorowych śladów. Księżyc, który nie dość że był dwa dni po pełni, to na dodatek po super pełni,świecił niemiłosiernie jasno. 


Pomimo to, w ciągu 3 godzin zliczyłem kilkanaście przelatujących perseidów. Część z nich była naprawdę imponująca. 
Aparat ustawiłem na Wielka niedźwiedzicę
i chociaż, wykonałem ponad 700 zdjęć, tylko na jednym zarejestrował się ślad meteoru.
 
Na zdjęciu perseid, który przeciął Wielką niedźwiedzicę:)

Jak widać na zdjęciu,choć to pełna noc, niebo błękitne. Jasno jak w dzień.

Trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia żeby złapać w obiektyw takiego łobuza.
Dlaczego śmigają wszędzie, tylko nie tam gdzie mam ustawiony aparat?

Za to samoloty wpadały w kadr co chwilę.





Jak widać na filmie który zmontowałem ze zdjęć które wykonałem podczas tej nocy, w tym roku, warunki nie sprzyjały obserwacjom perseidów. Perseidy 2014


W przyszłym roku będzie dużo lepiej, Księżyc będzie w nowiu, a pogoda doskonała... mam nadzieję;)


                                                   Mariusz Rudziński